Aneta Cierechowicz
Bohater Krainy Króla Kruków
Cover
Unabridged
13 hours 49 minutes
Some articles contain affiliate links (marked with an asterisk *). If you click on these links and purchase products, we will receive a small commission at no extra cost to you. Your support helps to keep this site running and to continue creating useful content. Thank you for your support!
Kto nie pamięta, skąd przychodzi, nigdy nie dojdzie do celu...Piękno świata tkwi w jego różnorodności. Wiele barw, wiele krain, wiele nacji... Każda jest inna, każda jest niepowtarzalna – na tym właśnie polega istota wszystkiego, co nas otacza. Co się stanie, gdy ta różnorodność zostanie utracona? Gdy pory roku przestaną istnieć, a świat pogrąży się w nijakiej szarości? Czy czeka nas katastrofa?Nie, jeśli znajdzie się ktoś, kto zostanie Bohaterem. Tylko on będzie gotów poświęcić swoją wygodę dla dobra innych i ofiarować swoją przyjaźń istotom, których istnienia dotąd nie chciał przyjąć do wiadomości. Czy Mateusz, zbuntowany nastolatek, nadaje się do tej roli? Czy potrafi uwierzyć w skrzaty naziemne i powietrzne? Czy jest w stanie porozumieć się telepatycznie z Przepowiedniami? Czy uda mu się pokonać okrutne potwory, potężnego Maga i własne słabości? Jeśli chcecie go poznać, powędrujcie wraz z nim w pełną niebezpieczeństw drogę ku zatraceniu i... zwycięstwu.Wszystko, co go spotykało, mogło się przytrafić bohaterowi jakiejś zmyślonej baśniowej opowieści, ale nie jemu – rozsądnemu piętnastolatkowi, który już dawno przestał wierzyć w bajki o dobrych wróżkach, gadających zwierzętach i pozytywnych zakończeniach przykrych historii. Doskonale wiedział, że wszystkie historie kończą się źle. I już.Mateusz trzymał się kurczowo łęku siodła i z trudem łapał oddech. Miał ochotę krzyczeć, ale nie było sensu tego robić, bo i tak nikt by go nie usłyszał. Tymczasem rycerz dosiadł ptaka, zajmując miejsce przed chłopcem. Delikatnie poruszył lejcami i kruk rozłożył skrzydła. Ptak zatrzepotał nimi lekko i uniósł się ostrożnie w powietrze. Mateusz zamknął oczy. Przed nimi rozpościerała się tafla szyby, o którą za chwilę się rozbiją.Nic takiego jednak nie nastąpiło. Chłopak poczuł na twarzy podmuch wiatru. Otworzył oczy i ujrzał, że unoszą się w powietrzu. Pod stopami przemykały znane krajobrazy: ulica biegnąca wzdłuż domów, prowadząca do parku lub w stronę Starego Rynku, potem Stary Rynek.-
Lismio